Witam,
Jak to mi zawsze coś się dzieje z moim sprzętem...
Po ostatnich problemach wymieniłem sobie płytę, ram, procesor i dołożyłem dysk SSD. Wszystko działało dobrze, pomyślałem, że pora na podkręcenie mojej wiekowej grafiki (gtx 960). Na początku było spoko, wzrost tam 5-10 klatek, zawsze coś i nagle cyk crash w gierce. Pomyślałem, że okej może trochę przesadziłem z OC, zmniejszyłem parametry, znowu chwilę okej i znowu crash.
Po tym stwierdziłem, że wrócę do natywnych ustawień co nie do końca rozwiązało problem, już sam nie wiem czy to przez grafikę czy nie ale w totalnie randomowych momentach wywala mi grę. Wygląda to bardziej tak jakby ktoś siedział w moim "Menadżerze Zadań" i wyłączał mi procesy.
Ostatnią rzeczą, którą pamiętam, że robiłem to zmiana profilu w biosie na XMP. Mam podejrzenia, że sam Windows 10 ze swoimi super update'ami może mieć coś z tym wspólnego. (Np mój znajomy zaktualizował windowsa i ciągle wywalało mu blue screeny, zrobił format wrzucił jakąś starszą wersje i wszystko działa bez zarzutu.)
Skanowałem dyski - nic Skanowałem ram - nic Skanowałem w poszukiwaniu jakiś wirusów - nic
System: Windows 10 CPU: Ryzen 5 3600 GPU: GeForce GTX 960 4 GB (gigabyte) RAM: 16 GB 3000 MHz Dyski - jeden talerzowy drugi crucial ssd
Jeżeli jest tu ktoś, kto może mi pomóc to z góry dziękuję za fatygę. Pozdrawiam i zdrowia życzę!
