Mam sobie prywatne repo Gita z konfiguracją nginxa (poza snippetami i modułami, reszta wystawiona). CI testuje konfiguracje na osobnym branchu, odrzuca lub akceptuje, potem leci merge, commit z nadanym tagiem i tu zaczynają się schody.
Otóż czy jest sens pisania sobie osobnej aplikacji łapiącej webhooka i ładującej config oraz restartującej PIDa? Pytam ponieważ może istnieć jakieś mniej popularne rozwiązanie, które przeoczyłem.
