Własnych chmur się nie robi - jest to po prostu nieopłacalne i mniej bezpieczne - nie siedzisz przy niej 24/7 wgrywając łatki bezpieczeństwa i kontrolując pracę serwerów. Mnóstwo firm oferuje konkurencyjne cenowo i bezpieczne rozwiązania na małą i dużą skalę. Ale jeśli już koniecznie chcesz mieć coś własnego, proszę bardzo.
Najprostszym rozwiązaniem, jeśli masz serwer z pojemnym dyskiem i chcesz podłączyć do niego klientów z Windowsa, jest udział sieciowy. Służy do tego aplikacja Samba na Linuxa, która cechuje się prostą instalacją. Nie jest to chmura, aczkolwiek najwygodniejsze rozwiązanie - podłączsz dysk sieciowy w systemie:

Jeśli chcesz zrobić coś typu NAS, to polecam FreeNAS. Ma mnóstwo funkcji, lecz służy do zastosowań w sieci domowej, a nie na zdalnych serwerach.
Natomiast najtańszym rozwiązaniem na przechowywanie danych jest Object Storage - tak zwany s3 (Simple Storage Service). Z grubsza, polega on na przechowywaniu plików w postaci obiektów na ogromnych clusterach ("chmurach"). Dzięki temu, płacisz jedynie za zajmowaną powierzchnię dyskową oraz transfer (zazwyczaj tylko wychodzący z bucketa) i nie musisz martwić się o obsługę dużej ilości żądań, jeśli prowadzisz usługę typu mirror. Tego typu usługa jest zdecydowanie najtańsza, kosztuje już od 20 zł za TB miesięcznie, aczkolwiek korzystanie z niej jest mniej wygodne - nie możesz jej podłączyć pod udział sieciowy do Windowsa, obsługujesz ją na przykład przez WinSCP (który ma wbudowany protokół s3).
Decyzja, co wybierzesz, należy do Ciebie. Mi, osobiście, najbardziej odpowiada OneDrive od Microsoftu. Dostarczany wraz z subskrybcją Office 365, z wszystkimi programami Office kosztuje 200 zł rocznie, czyli niecałe 20 zł miesięcznie. No i zawiera 1 TB pojemności OneDrive-a.